czwartek, 23 stycznia 2020

Makaron shirataki konjac z warzywami i indykiem









Makaron konjac jest praktycznie bez kalorii, postanowiłam wypróbować czy jest on jadalny, gdyż co jak co, ale ja lubię jeść smacznie ;) upolowałam go w biedrze na tygodniu azjatyckim koszt 4zł



100g makaronu konjac
200g mięsa mielonego z indyka
450g mieszanki na patelnie mrożonej, u mnie cukinia, marchew, fasolka szparagowa, papryka
czosnek granulowany ok 1/3 łyżeczki
sól i pieprz po 1/3 łyżeczki
1/3łyżeczki kminku mielonego
1/3 łyżeczki majeranku
świeża natka ok 1 łyżka


SOS:
16g masła
16 g mąki orkiszowej
200ml mleka
35g gorgonzoli

Makaron przygotować według przepisu na opakowaniu, odcedzić.

Na suchą patelnię dać mięso, przyprawy i przesmażyć, następnie mrożoną mieszankę, dusić az całość będzie miękka.

SOS:

Do garnka dać masło, dodać mąkę, mleko, ser i całość zblendować, wlać do warzyw, dodać makaron, wymieszać, na koniec natka pietruszki.

Wyszły 2 porcje każda po ok 380 kalorii.

wtorek, 21 stycznia 2020

Makaron na szybko w białym sosie serowym




Makaron raczej każdy w domu ma, gdy przychodzi pora obiadu a nic do głowy nie wpada, pora na błyskawiczny przepis.


200g makaronu dowolny


250g mięsa  z poprzedniego dnia z obiadu, może być upieczony schab, jakaś roladka które została, cokolwiek.
 300g szpinaku świeżego lub mrożonego

SOS :
1 łyżka masła klarowanego
1 łyżka mąki orkiszowej
200ml mleka
2 ząbki czosnku
1 cebulka
sól i pieprz do smaku po ok. 1/2 łyżeczki każdy
1 szczypta gałki muszkatołowej
 100g sera gorgonzola lub parmezan, lub inny co macie w domu








Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu.

Na głęboką patelnie wrzucamy masło, posiekany czosnek i cebulkę, przyprawy, dodajemy mąkę, mieszamy, wlewamy mleko, całość blędujemy na gładką masę, dodajemy sery, czekamy aż się rozpuszczą teraz czas na pokrojone mięso, musi chwilkę się podgrzewać, jeśli sos zbyt zgęstnieje dolejcie mleka, ma być konsystencja jak ciasto na naleśniki, po ok 10 min podgrzewania dodajemy szpinak, i dosłownie 2-3 min mieszając, czekamy aż zmięknie, wylewamy na makaron i podajemy, posypujemy dekoracyjnie serem, u mnie camembert.

Bajaderki czekoladowe





W każdym domu, a zwłaszcza tam gdzie są dzieci  zalegają jakieś nie trafione batoniki, po świąteczne nadłamane zajączki czekoladowe, czy resztki ciastek typu wafelki, jakieś otwarte orzeszki, jakieś bakalie.












Zawsze gdy mam dużo takich resztek, robię pyszne bajaderki i choć są bardzo kaloryczne, to chęć wykorzystania resztek przewyższa ich bycie nie fit :)


Jeśli mamy resztkę ciasta np. tortowego możemy również użyć, jeśli nie to robimy bazę ;

Foremka dowolna niska i szeroka spowoduje szybsze upieczenie się ciasta i wystudzenie.

1 szt jajko
1 szklanka cukru kryształu u mnie erytrytol 200g
2 łyżki konfitury  z róży lub inny dżem
1/2 szkl. oleju
1/2 szkl mleka
1/2 szkl, jogurtu greckiego gęstego
2 łyżki kakao
1 łyżka tartej świeżej skórki z pomarańczy
wanilia
1 płaska łyżeczka sody
3 szkl. mąki tortowej typ 450 jakieś 360g u mnie orkiszowa tortowa

Wszystko miksujemy na gęstą masę i pieczemy ok 30 min w temp. 180st
studzimy.

Wystudzone ciasto łamiemy, kruszymy rękoma.

Dodatki ;
70g ciasteczek kruchych u mnie cantuccini
1 baton typu lion
2 łyżki mieszanki bakaliowej, np. kandyzowany ananas, papaja, płatki kokosa, orzechy, co macie w domu
1 łyżka kawy instant
ok 200 g dowolnych resztek czekolad, rozpuszczamy w kąpieli wodnej, mogą być nawet nadziewane, czy pomadki.
300 ml Likier kawowy, arakowy, pomarańczowy co macie w  domu, każdy alkohol się nada, może być też mleko, czy zimna herbata owocowa.


Wszystkie dodatki oprócz czekolady w malakserze miksujemy na drobny proszek, tak dodajemy do pokruszonego ciasta, do tego rozpuszczona czekolada i alkohol, teraz ważne wyrabiamy to, ma być konsystencja plasteliny, jeśli jest za suche, dolewamy alkoholu, jeśli będą jeść to dzieci, możemy dodać zimną herbatę owocową, ważne by dodawać stopniowo by konsystencja była zadowalająca.

NIe ma się też co obawiać o smak, połączenie czekoladowego ciasta, z czekoladą, różnymi bakaliami, i alkoholem da zawsze efekt zadowalający, a wasze uprzątnięte szafki, szuflady to dopiero uśmiech dla serca, gdy zostanie to wszystko spożytkowane a nie wyrzucone.

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Pasta jajeczna z suszonymi pomidorami




Idzie wiosna, a z wiosną pyszne nowalijki, jak świeża cebulka.

Jeśli znudziły wam się podstawowe produkty do kanapek czas na pastę jajeczną, zwlaszcza jeśli macie już ugotowane jajka na twardo i sobie leżą, albo zostały po np. Wielkanocy :)


3jaja
4 łodyżki cebulki świeżej
4 suszone pomidory mogą być z oleju nalezy je odsączyć na ręczniku papierowym
sól pieprz do smaku,
1 łyżka majonezu
1 łyżka zwykłej musztardy

Ugotowane zimne jajka ścieramy na grubych oczkach, dodajemy pokrojone pomidory, szczypior, przyprawy i mieszamy z musztardą i majonezem, podajemy ze świeżą bagietką, bądź grzankami, kiedy w domu zalega starsze pieczywo, to będzie idealne na grzanki.






niedziela, 19 stycznia 2020

Smalec z fasoli zero waste












Kiedy w lodówce zalega szynka, czy kiełbasa ja od razu kroję ją w kosteczkę i na odrobinie oleju, przesmażam wraz z cebulką.

Dziś pokażę wam super zdrowy, pożywny i świetny przepis jako zero waste.

120g ugotowanej białej fasoli, może być z puszki
1 jabłko
100g szynki/kiełbasa/ co wam zalega w lodówce po świętach, imprezie, weekendzie
50g cebuli
1 łyżka oleju
1/2 łyżeczki majeranku
1/2 łyżeczki pieprzu
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki kminku


Wędlinę i cebulę kroimy w  kostkę, podsmażamy na oleju, dodajemy przyprawy, dusimy aż się ładnie zrumieni, ścieramy jabłko na dużych oczkach, dodajemy fasolę i całość blędujemy na gładką masę, podajemy gdy smaki się przegryzą najlepiej po 24h, koniecznie z ogórkiem kiszonym.


To idealna pasta, gdy dbamy o dietę, gdy nie chcemy by coś się marnowało, gdy już wszystko się nam przejadło.


wtorek, 7 stycznia 2020

Kluski z mięsem zero Waste



Kązdy chce być eko, oszczędzać, a najwięcej marnujemy czasu, pieniędzy, na żywność!!!
Jej produkcja pochłania ogrom  finansów, a my jako konsumenci płacimy za to, ciężko pracując, kupując, a potem ... marnując!!!



Ja nigdy, ale to nigdy nie gotuję tego na co mamy ochotę, ale to co jest w lodówce!

Od lat wielu już, robię zakupy tylko raz w tygodniu, pieczywo choć jemy go mało, mam piekarnię pod domem to kupujemy na bieżąco, tylko to.

Posiłki robię z tego co mam, i dziś po dwóch świętach, choć zostalo mi nie wiele ziemniaków, i mam kury, które je uwielbiają, to jednak wolę zrobić obiad, i nie przejmuję się tym iż będzie może tego za mało dla 4os. rodziny, po prostu poczujemy się jak w restauracji, będzie kilka dań, kazdy skubnie po troszku, jest bulion czy rosół więc będzie barszcz,  zjemy z pierogami, bo na święta robię duzo i mrożę, zjemy i  kluski które dziś wam pokażę.


Kluski, nie podaję proporcji bo zasada jest jedna, ugniatamy ziemniaki w misce, dzielimy na 4 części rysująć widelcem wzór, jedną wyjmujemy wsypujemy mąkę ziemniaczaną, jajko i wyrabiamy, to tak na ok 500g ziemniaków, zmielonych, utuczonych,  1 jajko i 125g  skrobi ziemniaczanej.







Nadzienie;

Zostało mi z rosołu a dokładnie z porcji dużo obranego mięsa, więc je poszatkowałam, dodałam marchew, seler, cebulę, pietruszkę, wszystko z rosołu, ugniotłam widelcem, dodałam natkę pietruszki mrożoną, sól, pieprz, i troszkę bulionu by to było nie za suche, wyrobiłam dłonią i jest!


Na desce rozkładamy porcję masy ziemniaczanej, na to rulonik mięsny, delikatnie zamykamy, formujemy kluskę, kształt dowolny, wrzucamy na wrzątek, gotujemy ok 5 min.

OKRASA:

Szynka kupuję u lokalnego dostawcy, taka z tłuszczykiem, leży tydzień już, jest jeszcze dobra, ale czuję że dziś już na nią chętnych nie będzie, więc kroję w kosteczkę, dodaję cebulę i duszę na wolnym ogniu na patelni bez tłuszczu, aż się zrumieni, jeśli mam dużo to wkładam do słoiczków, i będzie na kiedyś do pierogów solo, czy do jajek, tak na gorąco wpakowane do słoika, słoik sam się zapasteryzuje i będzie mógł sobie leżeć i z 14 dni :)




Polecam wziąść temat marnowania żywności w domu na tapetę.

niedziela, 5 stycznia 2020

Rogaliki twarogowe fit




Kto powiedział, że dbając o figurę, zdrowie, nie można dobrze i smacznie jeść?

Przepis na białkowe rogaliki bez grama tłuszczu.

100g Skyr lub zmielonego chudego twarogu
1 jajko jeśli będzie duże należy dodać więcej mąki
150g-180g mąki orkiszowej tortowej
 50  g do słodzenia erytrytol
1/2 łyżeczki sody
Aromat waniliowy lub ziarenka z laski wanilii



Dżem domowy, powidła, konfitura, jako nadzienie.


Wszystkie składniki połączyć ze sobą oprócz dżemu, wyrobić ciasto lekko podsypując mąką, trzeba to robić rozważnie, gdyż to nie jest ciasto drożdżowe czy kruche, może się kleić więc podsypując delikatnie wałkujemy okrągły placek grubości ok, 5mm, radełkiem kroimy na pół, po czym każdy kawałek znów na pół, i tak do pożądanej wielkości, mi wyszło 16 szt, na krawędź szeroka kładziemy po łyżeczce nadzienia, zwijamy tworząc rogaliki, pieczemy w 180 st przez ok 10 min do zrumienienia.


Są niezwykle wilgotne, puszyste, smaczne.










DRUKUJ

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...